Historia Godła Polski. Herbem Rzeczypospolitej Polskiej jest Orzeł Biały w koronie w czerwonym polu tarczy. Orzeł jako symbol był i nadal jest wykorzystywany przez wiele narodów. Już w czasach starożytnych Babilończycy, Persowie czy Hindusi z wizerunkiem tego ptaka utożsamiali najwyższą boskość.
W PRL kartkowy system racjonowania żywności funkcjonował dwukrotnie: Po raz pierwszy zastosowano go 1 kwietnia 1952 przy racjonowaniu dań mięsnych w barach i restauracjach, zniesiony 3 stycznia 1953 r. Po raz drugi wprowadzono je 13 sierpnia 1976 przez rząd Piotra Jaroszewicza, zniesiono je 1 listopada 1985 r.
PRLprzypada na okres pomiędzy 1944, a 1989 rokiem. Był to czas społecznych i politycznych zmian. Codzienne życie w tym czasie było bardzo trudne przez wzgląd na brak towarów czy
strona Adwokat w Każdym Przypadku: https://adwokatwkazdymprzypadku.pl/Film powstał we współpracy z Naczelną Radą Adwokackąmoje wystąpienie na TEDx https://yo
Leży na Nizinie Śląskiej, nad Odrą i jej czterema dopływami, które zasilają ją w granicach miasta: Bystrzycą, Oławą, Ślęzą i Widawą. Dodatkowo przez teren miasta przepływa rzeka Dobra oraz wiele strug. 2. Wrocław jest historyczną stolicą Śląska i Dolnego Śląska. Dziś jest stolicą województwa dolnośląskiego.
1 Berlin jest stolicą i największym miastem Niemiec. W mieście mieszka ponad 3,7 miliona osób. 2. Pierwsza wzmianka o Berlinie pochodzi z roku 1237. W roku 1417 został stolicą Marchii Brandenburskiej. 3. W Berlinie znajduje się około 170 muzeów. Oprócz tego odwiedzić możemy również 3 światowej klasy opery i ponad 150 teatrów.
WPRL-u mówiono na taki oszukany schab „żabie oczko". Zwłaszcza, że panierowane plastry mortadeli podawało się z sadzonym jajkiem. Jeśli szukasz więcej ciekawostek, sprawdź także ten artykuł o 10 zapomnianych hitach filmowych PRL-u.
icUnrm. Kod HTTP 500 Serwer nie mógł zrealizować Twojego żądania. Kod błędu HTTP 500 to jeden z kodów diagnostycznych protokołu HTTP. Jego pojawienie się oznacza, że wystąpił problem przy przetwarzaniu serwisu WWW, którego nie udało się zidentyfikować w momencie wystąpienia. Wykonaj diagnostykę strony internetowej, aby ustalić przyczyny wystąpienia błędu i go wyeliminować. Data wystąpienia błędu: n272 Dowiedz się więcej o przyczynach błędu HTTP 500 i diagnostyce strony WWW wchodząc pod adres:
Opinia publiczna to inaczej mówiąc wartości oraz postawy ludzi, które dotyczą danych wydarzeń bądź spraw. W czasach PRL istniało mnóstwo osób, które kształtowały opinie Polaków – choć głównymi byli oczywiście politycy. Kto decydował o opinii publicznej PRL-u? Sprawdź 10 znanych postaci, które wpływały na decyzje i opinie naszych rodaków w Polsce Rzeczpospolitej szukasz więcej informacji i ciekawostek historycznych, sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o PRL. 10 osób, które wpływały na opinie Polaków w PRL-u 1. Edward Gierek Edward Gierek był politykiem i działaczem komunistycznym, a w latach 1970-1980 I sekretarzem KC PZPR oraz członkiem Rady Państwa. Tzw. „gierkowska dekada” przyczyniła się do rozwoju gospodarczego naszego państwa. Jednak później doprowadziła do kryzysu gospodarczego i upadku rządów Gierka. Mimo wszystko wiele osób wskazuje na niego jako osobę, która kształtowała opinie Polaków i zrobiła dla nich najwięcej wśród powojennych przywódców. Edward Gierek zaciągnął na Zachodzie w latach 70-tych kredyty, by pomóc rozwinąć nasz kraj. Właśnie wtedy przyspieszył rozwój gospodarczy Polski – rozwinął się przemysł i budownictwo, a także zwiększono nakłady na przemysł spożywczy. Kredyty zaciągnięte przez Gierka ostatecznie spłacono w 2021 roku. 2. Tadeusz Mazowiecki Był politykiem oraz publicystą, który znacznie wpływał na opinie Polaków w czasach PRL. Tadeusz Mazowiecki był ostatnim prezesem Rady Ministrów PRL, a także pierwszym prezesem III Rzeczypospolitej. Wspierał również negocjacje MKS (Międzynarodowy Komitet Strajkowy) z władzami PRL. Stał się także głównym doradcą Lecha Wałęsy oraz Krajowej Komisji Porozumiewawczej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Dzięki temu, że Tadeusz Mazowiecki był również redaktorem naczelnym „Tygodnika Solidarność”, mógł w dużym stopniu kształtować opinie naszych rodaków żyjących w czasach PRL-u. Rząd Mazowieckiego wpłynął na zmianę ustroju politycznego i pojawienie się zakresu swobód obywatelskich. Za jego rządów zmieniono również godło i nazwę państwa – z PRL na RP. 3. Wojciech Jaruzelski Były polityk oraz dowódca wojskowy, a także generał armii ludowego Wojska Polskiego i działacz komunistyczny. Był również Prezesem Rady Ministrów, a nawet prezydentem PRL w 1989 roku i pierwszym prezydentem III RP. Przypisuje się mu wiele złych dat na kartach naszego państwa, krwawych wydarzeń z grudnia 1970 na Wybrzeżu. Wojciech Jaruzelski 13 grudnia 1981 roku wprowadził w Polsce stan wojenny, stając na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Jaruzelski miał zarówno swoich zwolenników, jak i licznych przeciwników zagrzewanych przed dowódcę do walki – o ideologię i edukację. 4. Konstanty Rokossowski Konstanty Rokossowski był polskim oraz radzieckim żołnierzem, ale też wpływowym politykiem kształtującym opinie Polaków w PRL. Został mianowany marszałkiem Polski. Stał się też jednym z symboli zniewolenia czasów PRL. Rokossowski bez cienia wątpliwości miał ogromny wpływ na powojenną historię Polski, zwłaszcza działając publicznie jako polityk. 5. Czesław Jan Kiszczak Był wojskowym i politykiem, który zmarł w 2015 roku. Był także jednym z najbardziej wpływowych i kształtujących myślenie Polaków działaczy politycznych PRL, który nigdy nie został osądzony za swoje czyny i zbrodnie. Czesław Jan Kiszczak był jedną z najbardziej mrocznych postaci PRL-u. Za czasów swojej władzy Kiszczak bywał bardzo brutalny i bezwzględny. Nadzorował i programował politykę represji wobec opozycji, jednocześnie podtrzymując nieformalne kontakty z jej działaczami. Często nie przejawiał sentymentów, a także sprytnie manipulował opinią Polaków w czasach PRL. Jeśli szukasz więcej ciekawostek, sprawdź także ten artykuł o 10 zapomnianych gwiazdach muzyki z czasów PRL. Osoby kształtujące opinie Polaków w czasach PRL 6. Władysław Gomułka Władysław Gomułka był I sekretarzem KC PZPR mającym ogromne i prawdziwe poparcie społeczne, którego pozazdrościć mógł mu każdy kolejny przywódca komunistyczny PRL. Jako były więzień okresu stalinowskiego stał się autorytetem Polaków i mocno wpływał na ich opinie w ówczesnych latach. Osoby wpływające na opinie Polaków w czasach PRL-u W styczniu 1957 roku dał jednak ludziom do myślenia, że nie ma w Polsce co liczyć na głębsze reformy. Zwłaszcza, gdy podczas wyborów parlamentarnych zaczął namawiać Polaków do rezygnowania z zagłosowania na kogokolwiek, zachęcając do oddawania tzw. pustych głosów. Dzięki niemu PRL nigdy nie była już jednak państwem tak represyjnym, jak niegdyś. Z czasem Gomułkę zastąpił Edward Gierek. 7. Józef Cyrankiewicz Był najdłużej sprawującym funkcję premierem PRL – pięciokrotnym, piastującym owe stanowisko przez aż 11 lat. Był też wicepremierem przy Bolesławie Bierucie. Jego działania skierowane były przeciwko katolickiemu kościołowi, a także zbuntowanym robotnikom i studentom. Polska z całą pewnością zapamiętała jego wyrażenie zgody na strzelanie do strajkujących w grudniu 1970 roku robotników. Cyrankiewicz angażował się w ruch walki o pokój, mocno wpływając na kształtowanie opinii Polaków w PRL. Był również oskarżany o budowanie własnej popularności, uchylając się od ważnych decyzji w państwie. Lech Wałęsa rozdający autografy w 1980 roku - fot. licencja CC0 8. Lech Wałęsa Były prezydent Polski w czasach PRL był przywódcą oraz bohaterem opozycji demokratycznej. Stał się też współzałożycielem i pierwszym przewodniczącym NSZZ „Solidarność”. Jego ruch stał się masowym, zrzeszając ok. 10 mln członków. Mimo oficjalnego zdelegalizowania „Solidarności”, Lech Wałęsa nie przestał działać – przez to zyskał sobie sympatię Polaków. W 1983 roku Lech Wałęsa otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla, stając się jednym z najbardziej znanych Polaków XX wieku. Magazyn Time uznał go również za jednego ze 100 najważniejszych ludzi ubiegłego stulecia. 9. Stanisław Kania Stanisław Kania był ostatnim żyjącym I sekretarzem KC PZPR. Gdy ustąpił, zastępcą stał się wówczas Wojciech Jaruzelski – kilka tygodni później wprowadził w Polsce stan wojenny. Stanisław Kania był wielokrotnie oskarżany o współodpowiedzialność za wprowadzenie stanu wojennego, choć oficjalnie nigdy się na to nie zgodził. Stanisław Kania zdecydowanie był jedną z tych postaci, która w czasach PRL kształtowała opinie Polaków. 10. Jerzy Urban Na koniec warto wspomnieć o Jerzym Urbanie, który był w latach 1981-1989 rzecznikiem prasowym Rady Ministrów PRL. Wówczas był również jednym z czołowych autorów propagandy państwowej i cenzury. Urban często udzielał się na konferencjach prasowych, stając się pierwszym… showmanem w historii Polski. Emitowane na żywo wystąpienia były historycznymi występami i wydarzeniami, które wpływały na opinie Polaków w czasach PRL. Miliony Polaków oglądało Jerzego Urbana i jego komentowanie na bieżąco wydarzeń oraz przedstawianie stanowiska partii. Urban jak nikt inny wiedział, że telewizja może kształtować opinie publiczną – więc bez oporów korzystał z tego narzędzia władzy. W ten sposób Jerzy Urban zasłynął jako jedna z najważniejszych postaci PRL-u, choć niezbyt darzoną sympatią przed rodaków. Autor: Paulina Zambrzycka Bibliografia: Leszczyński Adam: Ludowa historia Polski, Wydawnictwo Warszawa 2020 Ławecki Tomasz, Kunicki Kazimierz: Ta nasza młodość… Jak dorastało się w PRL, Wydawnictwo Bellona, Ożarów Mazowiecki 2018 Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny? Dla 96,9% czytelników artykuł okazał się być pomocny
Paragony grozy zalewają Polskę i nic dziwnego. Drożyzna, inflacja i inne tego typu plagi egipskie mocno uprzykrzają nam życie. Tym razem okazuje się, że nie stać nas nawet na podstawowe napoje, które pomagają przetrwać gorące lato. Drożyzna w Polsce każdego dnia jest coraz większa. Niestety, większość Polaków nie zdawała sobie sprawy z tego, że podwyżki cen dotkną praktycznie wszystkiego. Dodatkowo brak cukrów w sklepach, limity na wagę - zaczynamy czuć się jak w siermiężnych czasach górę poszły nie tylko ceny jedzenia. Urlopy w kraju stały się niesamowicie drogie - o tym, jak kosztowny jest pobyt nad morzem Bałtyckim wspominaliśmy już nie raz. Nawet celebryci rezygnują z takich luksusów. Drożyzna w Polsce przechodzi ludzkie pojęcieJednakże poza tym wszystkim, wzrosły również ceny usług. Długo zamknięci z powodu obostrzeń fryzjerzy starają się odbić sobie trudne czasy i dopracowali cenniki. Taki sam wzrost cen jest np. w gabinetach stomatologicznych. Natomiast najszybszy skok cen można zaobserwować w usługach finansowych, które według GUS, od minionego roku podrożały o 39,3 proc, a w stosunku do kwietnia o niemal 43 kraj zalewają regularnie paragony grozy. Tym razem ten, który wywołał wielkie emocje pochodzi ze znanej i lubianej sieci sklepów Żabka, a nieszczęśliwy nabywca nie może się nadziwić, ile kosztuje najzwyklejszy z użytkowników Twittera pokazał ile zapłacił za butelkę coli w jednym ze sklepów sieci Żabka w Bielsku Podlaskim (woj. podlaskie). Cena wyraźnie go zaskoczyła. Nic dziwnego, też łapiemy się za widzimy na rachunku mężczyzna za butelkę coli o pojemności 1,5 l zapłacił... 8,80 zł. Dla porównania w sieci sklepów Biedronka Coca-Cola o pojemności 1,75 l obecnie kosztuje 6,99 zł. Gotowi na dalsze inwestycje w podstawowe i konieczne do życia produktu?
Samochody w PRL-u były jednymi z najbardziej pożądanych obiektów przez ludzi. Dla wielu rodzin auto stanowiło jedynie odległe marzenie. Zwłaszcza, że ciężko było wtedy kupić jakikolwiek pojazd. Dziś PRL-owskie auta są już klasykami i przeżywają swoją drugą młodość. Sprawdź TOP 10 popularnych marek samochodów, o których marzono w szukasz więcej informacji i ciekawostek historycznych, sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o PRL. 10 najbardziej popularnych samochodów z czasów PRL 1. Skoda 120 Skoda 120 produkowana była w Czechosłowacji w latach 1976-1900. Samochód miał 2 bagażniki – jeden z przodu i drugi za tylnymi siedzeniami. Ludzie mieszkający w czasach PRL-u na pewno doskonale pamiętają charakterystyczny dźwięk silnika, jaki wydawała Skoda. Przez lekki przód i umieszczony z tyłu silnik samochodu mówiono, że ciężko się go prowadzi. Szacuje się, że Skodę 120 wyprodukowano w różnych wersjach ponad 1 mln egzemplarzy. Mimo niezbyt wygodnego prowadzenia, uważano Skodę 120 za auto solidne i dobrze wykonane. W dzisiejszych czasach taką Skodę zakupić można (w dobrym stanie) za ok. 3000 zł. Polski Fiat 126p z 1973 roku - fot. domena publiczna 2. Fiat 126p Jedno z mniejszych aut okresu PRL, które produkowane było w latach 1972-2000. Fiat 126p był też jednym z najbardziej wpływowych samochodów, które zmotoryzowały PRL-owskie społeczeństwo. Fiat 126p nie kosztował wiele w porównaniu do innych i w zupełności wystarczał na krótsze czy nawet dłuższe wyprawy. Z całą pewnością wiele osób doskonale pamięta czasy, gdy do malucha pakowała się kilkuosobowa rodzina na wspólne wakacje. Fiata 126p spotkać można było zdecydowanie najczęściej na PRL-owskich drogach. Słynne auto otrzymało również swoją potoczną nazwę, „maluch”. Dziś ciężko jest kupić malucha tak tanio, jak kiedyś. Naprawdę dobrze zachowane egzemplarze kosztują od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. 3. Polonez 1500 Polonez stał się w Polsce zastępcą Fiata 126p. Produkowano go w Warszawie od 1978 do 2002 roku. Auto było bezpieczniejsze od malucha, posiadając np. wzmocnienia bocznych brzmi. Była to zupełna nowość w okresie PRL-u. Polonez 1500 zyskał sobie pozytywne opinie kierowców w ówczesnych czasach. Wypuszczono ten konkretny model w ilości ponad 1 mln egzemplarzy. Dziś cena Poloneza 1500 w dobrym stanie waha się podobnie jak maluch, od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Oczywiście można też kupić auto tańsze, jednak do kapitalnego remontu. 4. Łada 2107 Samochód był produkowany przez rosyjskiego producenta Łada i bazował na podzespołach Fiatów. Modele Łady 2107 wypuszczano na rynek zarówno gaźnikowe, jak i z wtryskiem paliwa. Samochód produkowano też zarówno w wersji narodowej, jak i fińskiej. Eksportowano rosyjską Ładę do PRL-owskiej Polski, jednak zaprzestano to robić w 1995 roku. Polacy uważali Ładę 2107 za lepszą niż słynny Fiat 126p. Łada była jednak o wiele droższa od malucha, często pozostając jedynie obiektem westchnień naszych rodaków. Można kupić ją dziś o dziwo znacznie taniej niż Fiata 126p. 5. Warszawa 223 Warszawa 223 była polskim samochodem, który produkowała Fabryka Samochodów Osobowych w Warszawie. Warto dodać, że auto było pierwszym produkowanym seryjnie w naszym kraju, po zakończeniu się II wojny światowej. Pierwsza Warszawa pojawiła się w 1951, zaś ostatnia w 1973 roku. Wyprodukowano ich łącznie ok. 250 tysięcy sztuk. Warszawa była często modyfikowana, np. na ambulanse lub radiowozy. Na podzespołach tego słynnego PRL-owskiego samochodu wyprodukowano również Tarpana, Nysę i Żuka, czyli słynne auta dostawcze. Stary żółty Trabant 601 Tym jeżdżono w PRL! Zobacz TOP 10 PRL-owskich marek samochodów 6. Trabant 601 Dawniej Polacy śmiali się z jego kształtu. W rzeczywistości jednak wcale nie było to tak złe auto, jak mówiono o samochodzie w PRL-u. A mówiono o nim „kartonowate”. Trabant 601 zadebiutował w 1964 roku na Targach Lipskich – głównie przez swoje kanciaste, zrobione z duroplastu nadwozie. Kojarzyło się ono ludziom z autami produkowanymi w USA. W PRL-owskiej Polsce Trabant 601 konkurował głównie z Fiatem 126p oraz Syreną. W 1965 roku pojawiła się też wersja kombi Trabanta, nazwana „Universal”. Dziś bardzo ciężko jest znaleźć takiego na sprzedaż. A gdy już się go znajdzie trzeba pamiętać, że jak na swoją masę Trabant 601 pożera wiele litrów paliwa. No i naprawdę sporo hałasuje. Jeśli szukasz więcej ciekawostek, sprawdź także ten artykuł o 10 zapomnianych hitach filmowych PRL-u. 7. Żuk Żuk produkowany był w FSC w Lublinie od 1956 roku. Opracowano ten samochód na podzespołach Warszawy. Żuki były w okresie PRL-u bardzo popularne oraz stosunkowo niedrogie. Miały jednak dość ograniczone możliwości, jeśli chodzi o wzrost parametrów auta. Skąd wzięła się nazwa „Żuk”? Otóż od pasiastego malowania prototypowej wersji samochodu. Żuk służył głównie do przewożenia większej ilości ludzi – jako mikrobus bądź towos. Wykorzystywano go także jako samochód pożarniczy, odpowiednio wcześniej przebudowując. Szacuje się, że w Polsce wyprodukowano prawie 600 000 sztuk Żuków. Błękitna Nysa z czasów PRL 8. Nysa Był to jeden z najsłynniejszych „dostawczaków” w PRL-u, produkowany w latach 1958-1994. Największą popularnością Nysa cieszyła się w latach 70-tych, kiedy to nastąpił gwałtowny wzrost produkcji tego samochodu. Polskie auto było eksportowane również do innych krajów, Czechosłowacji, ZSRR, Węgier czy na Kubę. Wyprodukowano Nys ponad 300 tysięcy egzemplarzy. Do 1990 roku produkcja Nysek spadła niemal o 80 %, więc właśnie z tego powodu zdecydowano się zaprzestać tworzenie owego modelu samochodu. 9. Tarpan PRL-owski samochód produkowano w Poznaniu w latach 1973-1995 jako auto rolnicze – a przynajmniej tak je wówczas określano. Tarpan był samochodem dostawczym w typie pick-up. Bazował na podzespołach Warszawy oraz Żuka. Tarpan był przeznaczony głównie dla rolników, którzy potrzebowali przewozić swoją rodzinę – jednak na typowy samochód osobowy nie mieli pieniędzy. Dziś ciężko spotkać poznańskiego Tarpana na polskich drogach. Jest to zdecydowanie jeden z najbardziej zapomnianych samochodów, które jeździły w czasach PRL. 10. Syrena 105 Chyba wszyscy zmotoryzowani ludzie żyjący w PRL-u pamiętają jej charakterystyczną pracę silnika! Syrena 105 produkowana była w latach 1972-1983. Zewnętrzne klamki słynnej Syreny pochodziły co ciekawe z Fiata 126p. Słynna Syrena 105 w Bytomiu Syrena 105, nazywana w PRL-u „kurołapką”, jest dziś do kupienia w cenie kilku tysięcy złotych. Jest niestety samochodem niezwykle awaryjnym. Ale chwila, dlaczego akurat „kurołapka”? Bowiem drzwi w Syrenie 105 otwierały się do przodu. A to ponoć pozwalało pasażerom na… łapanie kur podczas jazdy. Autor: Paulina Zambrzycka Bibliografia: Tomasz Szczerbicki: Polskie samochody osobowe lat PRL: produkcja seryjna, Wydawnictwo Vesper, Czerwonak 2017 Kunicki Kazimierz, Ławecki Tomasz: Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u?, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2020 Włodzimierz Bukowski: Samochody PRL-u, Księżny Młyn Dom Wydawniczy, Łódź 2012 Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny? Dla 91,2% czytelników artykuł okazał się być pomocny
Kategoria: Zimna wojna Data publikacji: PRL miałaby się całkiem dobrze, gdyby nie jeden problem... mięso. Jego niedostępność organizowała ludziom codzienne życie, a wzrosty cen i trudności z zaopatrzeniem wywoływały masowe protesty społeczne. 8 lipca 1980 r. robotników pracujących w WSK- PZL Świdnik wzburzyła podwyżka cen w bufecie pracowniczym. Kotlet podrożał z 10,20 zł na 18,10 zł. Ktoś w stołówce krzyknął „strajk”, inni podchwycili i tak zaczął się „Lubelski Lipiec 80”. Stanęło WSK i ponad 150 innych przedsiębiorstw w regionie. Po Lipcu był „Sierpień 80” na Wybrzeżu i w całym kraju. Powód ten sam braki w zaopatrzeniu, zwłaszcza w mięso. BY-SA NL Edward Gierek, 1980 rok. Patrząc na historię robotniczych protestów w PRL, ich bezpośrednią przyczyną były podwyżki cen, braki w zaopatrzeniu, a najczęściej jedno i drugie. W 1976 r. stanął „Radom” i „Ursus”. Strajki były odpowiedzią na ogłoszoną przez rząd drastyczną podwyżkę cen podstawowych produktów spożywczych. Mięso miało zdrożeć aż o 69%. Wprowadzono wprawdzie rekompensaty, ale tak, że największe mieli dostać najlepiej zarabiający. Z perspektywy czasu wiadomo, że regulacja i urealnienie cen były konieczne, ale rząd przestraszył się robotników. Przyczyną protestów były też zawiedzione nadzieje na wzrost jakości życia w epoce Gierka. Genezą krwawych protestów w 1970 r. również była podwyżka cen, w tym mięsa – o 18%. Podwyżka była zapalnikiem, a przyczyną byłe trudne warunki życia. Czytaj też: Luksus na kredyt. Jak wyglądały „tłuste” lata Gierka? Winni spekulanci Historia PRL to dzieje ciągłych braków w zaopatrzeniu, kolejek w sklepach z mniejszym lub większym natężeniem. Gospodarka była niewydolna, jak w całym obozie socjalistycznym, ale w ościennych krajach: Czechosłowacji, Węgrzech, NRD sklepy były dobrze zaopatrzone. Z pewnością braki zaopatrzenia w produkty żywieniowe to był skutek mało efektywnego, rozdrobnionego rolnictwa, eksportu za wszelką cenę, który miał przynosić dewizy oraz strachu władzy przed społeczeństwem, który nie pozwalał urealnić cen i nakręcał kolejne kryzysy. BY-SA Kartka na mięso Władza starała się oczywiście znaleźć winnych, głównie tzw. spekulantów. Najjaskrawszy tego przykład miał miejsce w 1965 r., był nim mord sądowy dokonany na Stanisławie Wawrzeckim, jednym z dyrektorów Miejskiego Handlu Mięsem. Wawrzecki został skazany na karę śmierci za branie łapówek od kierowników sklepów. W zamian za nie dostarczał towar. Wyrok wykonano. Przebieg procesu miał typowo propagandowy charakter. I Sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka chciał pokazać społeczeństwu, że winni wszelkich braków na rynku są złodzieje i łapownicy. Czytaj też: 7 lat więzienia za kradzież 18 kur i kalesonów. Najbardziej absurdalne wyroki PRL-u Dorsze! Chyba dla kota Próbowano też innych metod, aby zmniejszyć popyt na mięso i wyroby mięsne. W 1959 wprowadzono „bezmięsny poniedziałek” w gastronomii i handlu. Tłumaczono to oczywiście troską o zdrowie, skądinąd słusznie. W prasie promowano zdrową kuchnię, bazującą na owocach, warzywach, produktach zawierających białko. Polacy jednak nadal chcieli jeść schabowe, golonki, kiełbasę, baleron i szynkę. Gdy w handlu pojawiły się w dużych ilościach tanie dorsze, społeczeństwo odpowiedziało wierszykiem: „jedzcie dorsze, gówno gorsze”. Dorsze się nie przyjęły. Kabaret Tey wyśmiewał te pomysły, jednocześnie kpiąc sobie z wegetarianizmu: „Bo My musimy być silni i zdrowi, choćby na skrobi, choćby na skrobi, Bo My musimy być dziś mniej pazerni, roślinożerni, roślinożerni. Nam polędwica oraz schab, nie smakuje tak jak szczaw”. Mięsne argumenty padały z różnych stron. Walczący o rejestrację NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność ukuł hasło: „Jak nas zarejestrujecie, bułkę z szynką jeść będziecie”. Zarejestrowali, szynki nie było. Przed wojną w rodzinach chłopskich i robotniczych mięso było luksusem, jadano je od święta. Skąd więc takie oczekiwania i determinacja, aby jadać je niemal codziennie? Paradoksalnie wynikało to ze wzrostu jakości życia w skali całego społeczeństwa. W pamięci była wciąż wojenna i powojenna bieda z ogromnym niedożywieniem. Troskliwe matki i babcie wpychały dzieciom na siłę kanapki z baleronem, czy kiełbasą szynkową, aby „dobrze wyglądało”, im pulchniej, tym lepiej. Tymczasem wiele z nich marzyło choćby o serku topionym, w miejsce tłustego baleronu. Paluchowski/CC BY Gospodarka była niewydolna, jak w całym obozie socjalistycznym, ale w ościennych krajach: Czechosłowacji, Węgrzech, NRD sklepy były dobrze zaopatrzone. Mimo trudności spożycie mięsa w PRL rosło. W 1960 r. statystyczny Polak zjadał prawie 43 kg mięsa rocznie, a dekadę później o 10 kg więcej. Dziś, inaczej niż w Polsce Ludowej, spożycie mięsa spada. W 2010 r. statystyczny konsument zjadał 67 kg mięsa rocznie, dziewięć lat później prawie 7 kg mniej. Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia jest to nadal o prawie połowę za dużo. Zjadanie dużej ilości mięsa nie służy zdrowiu, a jego produkcja środowisku. Nabożny stosunek do mięsa wynikał też z ubóstwa ówczesnej sztuki kulinarnej, to znaczy często mamy i babcie gotowały znakomicie, ale raczej niechętnie eksperymentowały w kuchni. Dziś jemy mięsa mniej, a niektórzy wcale, ponieważ mamy większą świadomość zdrowotną i więcej umiemy w kuchni. Chętniej korzystamy z innych produktów. Dobrym przykładem jest współczesne postrzeganie dorsza. Można powiedzieć, że przecież wciąż jemy więcej mięsa niż w PRL, tylko wówczas ograniczenia jego spożycia wynikały z braków, dziś są świadomym wyborem. Czytaj też: PRL miałaby się całkiem dobrze, gdyby nie jeden problem… mięso. Jego niedostępność organizowała ludziom codzienne życie Bibliografia: Adam Leszczyński, PRL – Anatomia protestu. Strajki robotnicze. Krzysztof Madej, Kara śmierci za mięso, IPN. Zobacz również
10 ciekawostek o prl