W religii staroż. Izraelitów c. było często konsekwencją złamania przez naród wybrany przymierza zawartego z Jahwe, a jedynym sposobem jego odwrócenia czy uniknięcia był powrót do ścisłego przestrzegania zasad ustalonych przez Boga (Dekalog, Biblia). C. uzyskuje tu też po raz pierwszy walor pozytywny, gdyż jest ono ostatecznie
Teodycea – gałąź teologii zajmująca się problemem, jak pogodzić istnienie dobrego, miłosiernego Boga z istnieniem zła . Termin ten pochodzi od greckiego θεός ( theós – bóg) i δίκη ( díkē – sprawiedliwość), można go tłumaczyć dwojako: albo jako "oddanie sprawiedliwości Bogu", albo "sprawiedliwość Boga". Słowa
Dzieje się tak, dlatego, że oprócz przekazu zasad chrześcijańskich, Biblia zawiera także wzory osobowe, fabuły, anegdoty, motywy i liczne odniesienia. Sztuka malarska, muzyka, literatura, filozofia nie może istnieć bez odwoływania się do Biblii. Jest ona obecna w różnych dziedzinach naszego życia, także w języku.
Rozprawka - Czy dobro może istnieć bez zła? Rozważ problem, odwołując się do bajki Michela Piquemala oraz do. dwóch tekstów literackich spośród wymienionych: Dziady cz2; Balladyna, Świtezianka, Mit o Apollo i Marsjaszu-mitologia grecka, Opowieść Wigilijna; 25 pkt za rozwiązanie + 13 pkt za najlepsze rozwiązanie - 17.11.2020 (3:50)
Jak widać, obydwa poglądy są fałszywe. Oczywistą prawdę jest, że natura nie jest dobra ani zła. Niektóre rzeczy naturalne są złe, inne są dobre. Niektóre popędy są złe, inne są dobre, a jeszcze inne w pewnych okolicznościach motywują do czynienia zła, a w innych – do czynienia dobra.
Jedno bez drugiego nie może istnieć. Ciało nie mogłoby żyć bez duszy, a dusza istnieć bez ciała. Dusza spełnia tyle funkcji, ile funkcji spełnia ciało. Arystoteles wyróżnia trzy rodzaje funkcji duszy, a jednocześnie wyróżnia trzy rodzaje duszy: dusza wegetatywna, która występuje u roślin, jest odpowiedzialna za odżywianie
Dla tradycji hebrajskiej, która najwięcej uwagi poświęciła pytaniu o milczenie Boga, ma to wartość wyższą od słowa, ponieważ pozwala na wsłuchanie się w innego, zrobienie miejsca dla innego. A zatem milczenie Boga nie jest nieobecnością, nieistnieniem, ale najwyższym rodzajem komunikacji. Również pomiędzy ludźmi komunikacja
eezJSgl. Beata777 16:53 Mam pytanie odnośnie pewnego tekstu z katechizmu. Przeczytałam pytanie zawarte w katechiżmie "...Dlaczego jednak Bóg nie stworzył świata tak doskonałego, by żadne zło nie mogło w nim istnieć"I pytanie w kontekście 1 Moj 1,31 kiedy Bóg powiedział, że wszystko co stworzył "...było bardzo dobre". Jak to pogodzić? Przecież Adam i Ewa nie zostali stworzeni z naturą grzeszną, oni nie doświadczyli zła tak jak to miało miejsce przy kolejnych pokoleniach. I kolejny fragment: Ez28,15 "...Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdy zostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość". Jak to wytłuamczyć? Hmm... Może tak, jak tłumaczę to zazwyczaj ;). W koncepcji chrześcijańskiej zło nie istnieje tak samo jak dobro. Zło jest rozumiane raczej jako brak dobra, jako brak pewnej doskonałości. Zło nie jest, jak to mówią filozofowie, bytem, ale ubytkiem. Jak dziura w skarpecie. Sama z siebie, bez skarpety nie istnieje, prawda? Do istnienia potrzebuje skarpety, w której może być ubytkiem. Podobnie jest ze złem. Nie istnieje samo w sobie, ale jako zaprzeczenie dobra, jako brak dobra... Proszę zwrócić uwagę, że w tej sytuacji zło jawi się jako konsekwencja wolności. Aniołowie, a potem człowiek, są istotami wolnymi. Mogą więc dobro odrzucić. I tak pojawia się zło. Czy Bóg mógł stworzyć świat, w którym na zło nie byłoby miejsca? Tak, ale wtedy nie byłoby także miejsca na wolność. Nasza miłość ku Bogu, nasze zaufanie do Niego, nasze zachowywanie przykazań nie byłoby naszym osobistym wyborem, ale koniecznością... Zdumiewające prawda? Właśnie istnienie zła, fakt, że Bóg dawno już nie wytępił go ogniem, że szanuje nasze wybory nawet, jeśli Mu się sprzeciwiają pokazuje, jak bardzo Bóg, nas małych ludzi szanuje.... J.
Autor Wiadomość Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17Posty: 2877 Dobroć Boga a ewolucja Jako, że nikt przez długi czas nie chciał mi pomóc z tym problemem, zadaje to pytanie tutaj● skoro Bóg jest dobry, to dlaczego posłużył się mechanizmem, w którym miliony organizmów(zwierząt) umierało, tudzież było zagryzane przez inne to jedyna kwestia, z jaką mam problem i od długiego czasu nie potrafię sobie z nią poradzić.[edytowano 2x... int. składnia. M.] _________________"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum" Śr lip 04, 2018 20:21 towarzyski_pelikan Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45Posty: 1269 Re: Dobroć Boga a ewolucja Odpowiedź jest prosta: pojęcie dobra nie wyczerpuje Boga. Bóg jest zarówno dobry, jak i zły. Dobro nie może istnieć bez zła _________________Nie będzie mason pluł nam w twarz, ni dzieci nam tumanił! Śr lip 04, 2018 21:11 Quinque Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17Posty: 2877 Re: Dobroć Boga a ewolucja Sorry, ale Quinque jako katolika obowiązuje wykładnia Kościoła. A nie cudze interpretacje. Ewentualnie można założyć ze Bóg nie posiada takiej cechy jak dobro czy zło. Nie jest ani dobry ani zły _________________"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum" Śr lip 04, 2018 21:25 towarzyski_pelikan Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45Posty: 1269 Re: Dobroć Boga a ewolucja Quinque napisał(a): Ewentualnie można założyć ze Bóg nie posiada takiej cechy jak dobro czy zło. Nie jest ani dobry ani złyNa jedno wychodzi. Dobro i zło to tylko oceny. _________________Nie będzie mason pluł nam w twarz, ni dzieci nam tumanił! Śr lip 04, 2018 21:38 IrciaLilith Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10Posty: 4921 Re: Dobroć Boga a ewolucja Quinque - niestety jako katolik z tego co wiem powinieneś wierzyć że Bóg jest dobry, wszechwiedzący ( czyli doskonale wie co czuje zwierzak umierający w męczarniach ), wszechmocny ( czyli może zrobić wszystko co zechce), nieskończenie mądry( czyli może wymyślić doskonale mądre rozwiązanie), itd i że nie ma to absolutnie żadnej sprzeczności z tym jak funkcjonuje świat... Przecież Bóg stworzył dobry świat a potem jakoś z tym owocem tak wyszło że podziałało też na dinozaury i na trylobity że musiały wymrzeć podczas wielkich wymierań A tak serio to dlaczego śmierć uważasz za coś złego? Ja nie widzę niczego złego w tym że wilk zjada królika, ale widzę w tym że człowiek który nie musi zabijać aby żyć też to robi. To że proces ewolucji oceniasz jako okrutny i zły to tylko Twój subiektywny punkt widzenia. _________________'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni... Śr lip 04, 2018 21:52 robaczek2 Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31Posty: 2336 Re: Dobroć Boga a ewolucja Quinque napisał(a):Nie jest ani dobry ani złyNie jest. Bo jest Dobrem. I On okresla znaczenie tych slow. A nie ludzie. Moze przeczytaj sobie dlaczego Leibnitz stwierdzil, ze ten balagan, ktory mamy jest najlepszym z mozliwych swiatow. A Leibnitz to nie byle kto. To nie to co taki np. mozesz przeczytac bajke o Antonim, ktora zamiescilem wczesniej. Ulozyli ja madrzy ludzie z dalekiego wschodu i moze to oni mieli racje a nie tacy ktorzy krzycza ze to jest zle. Albo zadnego certyfikatu z podpisem prezydenta aby wydawac tego typu orzeczenia nie maja. Śr lip 04, 2018 21:54 Quinque Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17Posty: 2877 Re: Dobroć Boga a ewolucja Robaczek, znam te argumentacje. Nie wiem czy mnie ona przekonuje _________________"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum" Śr lip 04, 2018 22:32 robaczek2 Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31Posty: 2336 Re: Dobroć Boga a ewolucja Quinque napisał(a):Robaczek, znam te argumentacje. Nie wiem czy mnie ona przekonujeA madrosc ludowa starozytnych Azjatow?Albo Slowian - ten sie smieje kto sie smieje ostatni. Śr lip 04, 2018 22:51 Quinque Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17Posty: 2877 Re: Dobroć Boga a ewolucja No ale o czym ty do mnie mówisz w tym momencie? _________________"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum" Cz lip 05, 2018 18:32 robaczek2 Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31Posty: 2336 Re: Dobroć Boga a ewolucja Quinque napisał(a):No ale o czym ty do mnie mówisz w tym momencie?Odnosze sie do Twojego: "skoro Bóg jest dobry, to dlaczego posłużył się mechanizmem, w którym miliony organizmów(zwierząt) umierało"Przypisujesz sobie prawo oceny co jest dobre a co Hindusi i Slowianie tak nie uwazali. I moze mieli racje. Jeszcze inni uwazali, ze - per aspera ad astra. A Ty bys chcial tak bezposrednio. Pt lip 06, 2018 18:50 Anonim (konto usunięte) Re: Dobroć Boga a ewolucja robaczek2 napisał(a):Nie jest. Bo jest jest względne. Zatem co innego jest dobrem dla Ciebie, a co innego dla innych wychodzi na to, że Twój Bóg, nie jest prawdziwym Bogiem! Rozumiesz dlaczego? N lip 08, 2018 1:00 nolda Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23Posty: 1219 Re: Dobroć Boga a ewolucja Whitewings napisał(a):robaczek2 napisał(a):Nie jest. Bo jest jest względne. Zatem co innego jest dobrem dla Ciebie, a co innego dla innych wychodzi na to, że Twój Bóg, nie jest prawdziwym Bogiem! Rozumiesz dlaczego?Dobro , co przez to rozumiesz, według jakiej filozofii je pojmujesz, jak je określasz. W filozofii chrześcijańskiej obowiązuje pogląd Świętego Augustyna, mówiący, że cokolwiek istnieje, o ile istnieje, jest dobrem, inaczej mówiąc dobro jest tym, co jest, zło natomiast jest tym, czego nie ma w dobru. Świat jako dzieło Boże, jest dobry – dobro istnieje obiektywnie i jest równoważne woli Boga, zaś zło obiektywnie nie istnieje i jest tylko brakiem dobra. Jaką definicję ja przyjmuję? To, co jest zgodne z istnieniem, jest słuszne, a to, co jest nieharmonijne z egzystencją, jest złe. Jednak muszę być bardzo czujnym w każdej chwili, ponieważ musi to być ustalane w każdej chwili na nowo. Nie mogę polegać na gotowych odpowiedziach na to, co jest dobre, a co złe. N lip 08, 2018 7:59 towarzyski_pelikan Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45Posty: 1269 Re: Dobroć Boga a ewolucja nolda napisał(a):Świat jako dzieło Boże, jest dobry – dobro istnieje obiektywnie i jest równoważne woli Boga, zaś zło obiektywnie nie istnieje i jest tylko brakiem dobra. Czyli szatan obiektywnie nie istnieje? _________________Nie będzie mason pluł nam w twarz, ni dzieci nam tumanił! N lip 08, 2018 8:03 Anonim (konto usunięte) Re: Dobroć Boga a ewolucja nolda napisał(a):W filozofii chrześcijańskiej obowiązuje pogląd Świętego Augustyna, mówiący, że cokolwiek istnieje, o ile istnieje, jest dobrem/.../ dobro istnieje obiektywnie i jest równoważne woli BogaW teorii brzmi to całkiem całkiem, gorzej natomiast z praktyką. Wygląda na to, że można zabić drugiego człowieka zgodnie z wolą Bożą, i nie jest to złe, ale dobre. Widzisz, to nie jest pierwszy problem z "definicjami" religijnymi, ale właściwie wszystkie "definicje" religijne uwydatniają przerost formy nad obiecuje ludowi wybranemu ziemię obiecaną, czyli "dobro", lecz niestety tak się składa, że owa ziemia obiecana, jest już zamieszkana przez wiele plemion, które rzecz jasna, trzeba będzie przetrzebić, zgodnie z wolą Bożą. N lip 08, 2018 8:39 robaczek2 Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31Posty: 2336 Re: Dobroć Boga a ewolucja Whitewings napisał(a):robaczek2 napisał(a):Nie jest. Bo jest jest względne. Zatem co innego jest dobrem dla Ciebie, a co innego dla innych wychodzi na to, że Twój Bóg, nie jest prawdziwym Bogiem! Rozumiesz dlaczego?Moze jest tak, ze o czymkolwiek mowimy mamy na mysli jakis model: centymetra, robaczka, kamery, ... . Dla mnie modelem dobra jest (tak jak napisalem) Bog wiec Twojej argumentacji nie przyjmuje. Np dlatego, ze przypomina mi poglasdy Kalego. N lip 08, 2018 15:21 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
[22:06] ripsat: tylko Ty nie chcesz mnie do końca zrozumieć:)[22:06] ripsat: spamer, powtarzam po raz setny [22:06] ripsat: NA ZŁU WYRASTA DOBRO[22:06] baranek: ale wynikanie to jednak logika ;) [22:06] baranek: a te zdania się wykluczają[22:06] baranek: dobro może istnieć bez zła[22:06] ripsat: a zło bez dobra[22:06] opik13: ripsat, co Ty wypisujesz[22:06] Gabi_K: niekoniecznie, rip[22:06] Daw0: nie, ripsat, jak brak dobra to jest zło[22:06] langusta_: ripsat - błogosławiona wina;) gdyby nie grzech pierwszych rodziców, nie poznalibyśmy Chrystusa ;)[22:06] wladek: baranek... logika to nauka ścisła... wiara chyba jednak nie[22:06] Lars: Władku - masz rację - to wszystko co nazywamy - dobrem, złem – doskonałością - to są w pewnym sensie tylko określenia [22:06] Lars: trudno jest poznać tu na ziemi to wszystko takie, jakim jest [22:07] ripsat: opik?[22:07] ripsat: Larsu, racja[22:07] ripsat: langusta, czyli gdyby nie zło... [22:07] Gabi_K: skąd wiedziałbyś, że dobro jest dobrem, gdybyś nie doświadczył zła, Daw?[22:07] langusta_: ale to tylko dlatego, że Bóg nawet ze zła potrafi wyprowadzić dobro[22:07] baranek: ripsat - dobro było już przed złem[22:07] Daw0: langusta, nie poznali?? Bóg jest w Trzech Osobach od zawsze[22:07] spamer: langusta, ale z my Go moglibyśmy znać cały czas[22:07] spamer: i był zanim świat powstał[22:07] ripsat: langusta, wytłumacz to barankowi i Dawowi [22:07] ripsat: baranek, jw Gabi K[22:07] langusta_: Daw0, uwierz, że to prawda[22:08] langusta_: ja mówię o wcieleniu Chrystusa i naszym odkupieniu na krzyżu[22:08] Lars: zależy, jak się określi zło [22:08] Lars: :)zło jako brak należnego dobra :)[22:08] cameleon: za chwilę dojdziecie do tego, że Bóg jest dobry, bo wyrasta ze zła... coś jakiś chochlik się śmieje... [22:08] wladek: Lars... dokładnie to miałem na myśli... jak można sobie wyobrazić pojęcie nieskończoności? nie jesteśmy w stanie[22:08] Gabi_K: a po co wyobrażać, po prostu przyjąć jako istnienie[22:08] ripsat: wladek, wielu na tym rozum straciło[22:08] wladek: ripsat... nie straciło, bo mądry człowiek nawet nie próbuje tego pojąć, to jest poza naszym poznaniem (przynajmniej w tym świecie)[22:08] Awa: zgadzam się z wladkeim - do tego nie chce stracić resztek rozumu[22:08] baranek: langusta, tak - ale nie można mówić, że zawsze do zaistnienia dobra jest konieczne zło [22:08] baranek: bo to herezja[22:08] langusta_: czy jak tak gdziekolwiek twierdziłam, baranek ? [22:08] baranek: langusta - Ty nie - ale ripsat tak [22:08] Daw0: Bóg jest dobry, bo jest po prostu dobry[22:08] Daw0: jest Miłością [22:08] Lars: baranku - jednak musi być biały i czarny, by można było je rozróżnić:) [22:08] Lars: skoro Pan Bóg jakoś tak ten świat "Skonstruował", tzn. że musi to być najlepiej dla nas:)[22:08] Gabi_K: Lars... i w to wierzymy[22:08] spamer: zło to pasożyt, podcina sobie korzenie [22:09] spamer: stąd wyprowadzanie dobra ze zła [22:09] ripsat: baranek, ja tez nie[22:09] ripsat: sprzeczamy się, czy Bóg ma we władaniu szatana czy nie [22:10] baranek: ripsat - wg mnie niezgodność jest w innym punkcie[22:10] baranek: [22:06] ripsat: NA ZŁU WYRASTA DOBRO[22:10] spamer: za chwilę wyjdzie, że zło jest dobrem[22:10] opik13: spamer, już wyszło:-)[22:10] Adaso: Spamer, a co, może tak nie jest?[22:10] Adaso: zresztą jest też takie powiedzenie "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło"[22:10] spamer: to jaki jest wybór[22:10] spamer: między dobrem a złem, które i tak prowadzi do dobra[22:10] ripsat: baranku, Ty nie rozumiesz mnie [22:10] ripsat: baranek, najczęściej[22:10] cameleon: ripsat - przecież Bóg ma nad nim władzę, bo to Jego stworzenie... a że ma wolną wolę i się zbuntował, bo samowystarczalność go zaślepiła, to odszedł [22:10] Lars: na złu nie wyrasta dobro - bo to jest sprzeczne logicznie[22:11] baranek: i jeszcze: gdyby nie zło, to nie wyszlibyście z raju...[22:11] baranek: a czy człowiek chciał z raju wyjść?[22:11] baranek: jemu tam było dobrze[22:11] ripsat: cameleon, i czemu Ty to wiesz, a oni nie? [22:11] ripsat: wyszedł[22:11] ripsat: był skuszony i wyszedł [22:11] ripsat: mi chodzi tylko o zło [22:11] Lars: zło można wykorzystać dla większego dobra – np. wygrać z pokusą – wtedy mamy "większą" łaskę uczynkową [22:11] Daw0: Lars, cel NIE uświęca środków[22:11] Lars: Daw - to jest wg książki Filotea św. Franciszka Salezego :)[22:11] Lars: trudno z nim dyskutować - Daw:))[22:11] baranek: nie wyszedł, tylko został wygnany - jako kara za grzech [22:12] baranek: poczytaj sobie Biblię: wszystko, co Bóg stworzył, było DOBRE[22:12] baranek: Bóg nie tworzy zła[22:12] baranek: i nie musi być zła, żeby było dobro[22:12] ripsat: baranek, no też właśnie[22:12] ripsat: a gdyby nie ów grzech, po dziś dzień by sobie tam siedzieli we dwójkę [22:12] ripsat: Bóg stworzył zło[22:12] ripsat: Lucyfera[22:12] ripsat: niosący światło[22:12] baranek: bzdury, ripsat [22:12] baranek: stworzył anioła[22:12] baranek: obwiniasz Boga o grzechy stworzenia[22:12] ripsat: nie obwiniam [22:13] ripsat: baranek, Bóg stwarzając Lucyfera wiedział, co się może stać?[22:13] ripsat: tak? a mimo to go stworzył, akurat jego!![22:13] ripsat: po coś go stworzył, by siał zło[22:13] Daw0: Lars, a ja się opieram na nauczaniu Kościoła, także potwierdza to zdanie [22:13] Lars: Daw, tak - potwierdza - tylko to trzeba – zrozumieć
Dobro i zło musza istnieć obok siebie a człowiek musi dokonać wyboru. Jak rozumiesz słowa Mahatmy Ghandiego. Oprzyj się na poznanych tekstach literackich. WSTĘP Dobro i zło. Biel i czerń. Prawda i fałsz. W pierwszej chwili wydają się te pojęcia przeciwieństwami, ale gdy się głębiej nad tym zastanowimy, dochodzimy do wniosku, że tak naprawdę są bardzo do siebie podobne. Dlaczego? Ponieważ wszystkie one są wartościami względnymi, empirycznie niedefiniowalnymi. Nie znaczy to, że człowiek nie odróżnia bieli od czerni, pokazuje tylko, że w szczególnej sytuacji czarne zmienia się w białe i na odwrót. Ten przykład pokazuje jedno: niedoskonałość ludzkiej percepcji, a co za tym idzie, ludzkiego pojmo-wania świata. W tych dywagacjach pomijamy istnienie szarości, czegoś pośredniego między skrajnościami, czegoś co znacznie ułatwia patrzenie na świat. Dobro i zło z pewnością istnieją na tym świecie i często nie umiemy powiedzieć co jest czym. W literaturze poszczególnych epok można zauważyć różne synonimy słów dobro i zło: od romantyzmu gdzie dobro było równoznaczne z patriotyzmem, poprzez pozytywizm, gdzie wartością najwyższą był praca, aż do literatury współczesnej, sła-wiącej zachowanie własnej tożsamości. Podobnie jest z definicją zła. W romantyzmie zło utożsamiano z niewolą, z rozbiorami, poprzez Młodą Polskę, gdzie krytykowano populizm i szarość egzystencji, do literatury wojennej, stawiającej znak równości pomiędzy okupantem a diabłem. Poprzez te wszystkie lata człowiek musiał dokonywać wyboru, pomię-dzy czernią a bielą, nie wiedząc czasami co jest dobrem a co złem. ROZWINIĘCIE Tą niepewność wyboru można łatwo ukazać na przykładzie twórczości Słowackiego i Mickiewicza i ich stosunku do powstania listopadowego. Słowacki w Kordianie zawarł surowy osąd powstania listopadowego. W Przygotowaniu moce piekielne stwarza-ją przywódców wystąpienia: generałów i cywilów. Sam fakt, że są oni stworzeni przez diabła jest ich jednoznaczną charakterystyką, a co z tym idzie, negacją sensu buntu. Z kolei Mickiewicz w Dziadach części III a konkretnie w III scenie tego dramatu (Widzenie księdza Piotra) nadaje narodowi polskiemu, w tym przywódcom wystąpienia, miano Mesjasza, cierpiącego za innych. Popiera powstanie, wręcz usprawiedliwia się przed potomnymi dlaczego w nim nie uczestniczył. Można łatwo za-uważyć, że pojęcie dobra i zła jest rzeczą względną a wybór pomiędzy nimi jest po prostu niemożliwy. Kolejne przekonanie, które okazuje się mitem, to wiara w dobroć Boga. Istota nadprzyrodzona był przez całe średniowiecze rzeczą najważniejszą. Następne epoki stopniowo wyco-fywały się z tej filozofii, propagując stopniową ateizację literatury. Prze-łomem okazał się romantyzm. Sygnały tego procesu można zauważyć w twórczości Mickiewicza. W Dziadach części III Bóg przyrównany jest do cara, nazwany jest mądrością a nie miłością. To odbiera mu otoczkę tajemniczości, niezwykłości i nieomylności. Sam ksiądz Piotr, jako przedstawiciel Królestwa niebieskiego na ziemi, powątpiewa w dobroć Opatrzności chociaż przeciwstawia własną idee chrześcijańskiej pokory apokaliptycznym wizjom Konrada. Z kolei w balladzie Romantycz-ność Bóg jako dysponent śmierci, jest powodem cierpień niewinnych ludzi. Jest to zaprzeczenie nieomylności Opatrzności, podważenie sensu doszukiwania się w niej najczystszych intencji i dobra. Oczywiście cza-sami, jak udowodniły Dziady części II, grzech jest dobrocią, furtką do pełnego poznania świata ciała i ducha. Ta sprzeczność jest rzeczą pozor-ną, jeśli nie będziemy mieszać logiki i filozofii scholastycznej z roman-tycznym podejściem do tych tematów. W tym momencie prawda i fałsz, dobro i zło, mieszają się ze sobą, a rozpoznanie co jest czym zależy tylko od naszego, subiektywnego systemu wartości. Praktycznie nie mamy wyboru, nasze życie wybiera za nas, pozbawiając nas przyjemności szu-kania prawdy, wszystko staje się dziełem przypadku, kompilacją wielu zmiennych, prowadzących do jednego, do zatracenia własnej tożsamości. W romantyzmie tym szukającym siebie jest bohater dramatów. Kon-rad Wallenrod odnajduje sens życia w walce, której podstawę ideolo-giczną daje poezja. Gustaw Konrad z Dziadów w miejsce miłości do kobiety znajduje patriotyzm. Kordian, indywidualista, szuka samotnie swojej filozofii i znajduje ją w umiłowaniu ojczyzny. Poezja u Mickie-wicza staje się skarbnicą nowych i najlepszych starych wartości. Słowac-ki chce iść w przyszłość, propaguje poezje tyrtejską, wzywającą do wal-ki. Zło zabijania jest usprawiedliwione ideą, w imię której się morduje. Czasami to jednak nie wystarcza i np. Kordian nie zabijając cara sprze-niewierza się nowym ideałom, powracając do tych starych, podobno już przestarzałych. W romantyzmie można zauważyć konflikt pomiędzy filozofiami po-szczególnych twórców. Jednak generalnie dobro czerpało swa siłę z pa-triotyzmu a zło z upokarzających czasów popowstaniowych. Człowiek pozbawiony był możliwości wyboru, ponieważ nie był przygotowany do nowej sytuacji. Objawia się to w tragicznym indywidualizmie bohate-rów literackich, szukających własnej drogi przez życie. Kolejną epokę literacką czyli pozytywizm, cechuje ciągłe poszukiwanie definicji zła i dobra, oraz ukazywanie, że dobro może być złem i odwrotnie. Istotą literatury jest uświadomienie czytel-nikowi przed jakim wyborem stoi i ukazanie wszystkich aspektów decy-zji. Niejednoznaczność wielu decyzji najlepiej ilustruje twórczość Marii Konopnickiej. W swoim wierszu Wolny najmita opisuje sytuację chłopów na pouwłaszczeniowej wsi. Oddanie ziemi chłopom było czymś dobrym jednak jego skutki wtórne do pożytecznych nie należą. Analogiczna sytuacja ukazana jest w noweli Miłosierdzie gminy. Tam słuszne prawo zabezpieczające starcom spokojną starość stało się furtką do nadużyć na tym tle. Kunz Wunderli był ofiarą złego pojmowania do-bra. Mendel Gdański to opowieść o sytuacji Żydów w Polsce i pol-skim społeczeństwie, pełnym antysemityzmu ale z drugiej strony pełnym ludzi, którzy bronią wyznawców wiary mojżeszowej. Wszyscy jednak, łącznie z Żydami, żyją w jednej społeczności, która jest wyjątkowa pod każdym względem. Motyw trudnej sytuacji na wsi wykorzystała także Eliza Orzeszkowa. Nowela Tadeusz opisuje trudną sytuację dzieci na wsi, które pozba-wione opieki rodziców, zmuszonych do ciężkiej pracy, wychowują się same. Ojciec i matka tytułowego bohatera nie poddani są drastycznej krytyce, autorka starała się raczej ich usprawiedliwić w oczach czytelni-ków. Znamienne jest, że także tutaj występuje swego rodzaju konflikt dramatyczny, wybór pomiędzy wychowaniem dziecka ale z widmem śmierci głodowej, a pracą i pozostawieniem chłopca bez opieki. Każda z decyzji ma swoje plusy i minusy i w końcu doprowadza do tragicznego rozwiązania. Dlatego nie można powiedzieć co jest dobrym a co złym rozwiązaniem, a zachowanie rodziców Tadeusza każdy musi ocenić osobno. Kamizelka Bolesława Prusa porusza z kolei problem prawdy i kłam-stwa w stosunku do chorego. Znowu nie wiadomo co jest lepsze: iluzja powrotu do zdrowia czy brutalna prawda o umieraniu. Kamizelka staje się symbolem iluzji ale i zarazem nadziei przynoszonej choremu. W tym przypadku kłamstwo przynosi dobre efekty, daje chociaż chwile szczę-ścia, które jest dla niektórych wartością najwyższą. Nikt nie patrzy się na cenę euforii. Czym szybszy wzlot ku górze tym boleśniejszy upadek. Utworem, który mistrzowsko ukazuje cienka granicę pomiędzy dobrem a złem, normalnością a obłędem jest Zbrodnia i kara Fiodora Dosto-jewskiego. Główny bohater szuka usprawiedliwienia dla zbrodni, którą ma zamiar popełnić i dokonuje dogłębnej analizy różnic pomiędzy do-brem a złem. Dochodzi do wniosku, że ocena tych wartości zależy tylko od punktu widzenia. Dla niektórych zbrodnia jest ostatnim ratunkiem, a odebranie komuś życia, może zapewnić znośny byt innym. Można się zastanawiać czy nie jest to zwycięstwo pyrrusowe, ale za pewnik można uznać, że nie jest to myśl całkowicie absurdalna. Jej główna wada polega na tym, że patrzymy z punktu widzenia beneficjanta zbrodnii, a nie jej ofiary. Ona, pozbawiona wyboru, na nasz dobry czyn patrzyła by zu-pełnie inaczej. Zrozumienie swojego błędu jest, według Dostojewskiego, podstawą moralnego odrodzenia. Pozytywizm skupiał się na ukazaniu wewnętrz-nych sprzeczności w rozumieniu słów dobro i zło. Twórcy działają-cy w tym okresie znakomicie udowodnili przewrotność nawet szlachet-nych idei oraz względność i zmienność naszych przekonań, dając tym samym podwaliny pod filozofię nowej epoki. Młoda Polska poszukiwała nowych ideałów w miejsce starych, całkowicie skompromitowanych. Tu możemy szukać analogii z romantyzmem, nie na darmo bowiem nazywano ostatnie lata wieku XIX i początek XX okresem neoromantyzmu. Cyganeria arty-styczna ostro sprzeciwiała się ideałom pozytywizmu, głosząc kul sztuki i pogardę pracy. Filister - synonim mieszczucha dbającego tylko o własny majątek i sukces zawodowy stał się przedmiotem złośliwych ataków. Poetów charakteryzowała dekadencka postawa wobec życia, moderni-styczna wizja teraźniejszości i wielka wrażliwość poetycka. W ich twór-czości nie było zdefiniowanego pojęcia dobra i zła. Po prostu, w zmie-niającej się rzeczywistości nikt tak na prawdę nie wiedział to te słowa oznaczają. Zamiast tego wszechobecnie pojawiał się strach. Najlepiej ukazany jest w hymnie Dies Irae Kasprowicza. Apokalipsa ukazana jest jako moment przełomu, koniec i jednocześnie początek. Bóg nie jest miłością, jest sprawiedliwością, strasznym sędzią, obojętnym na ludzką rozpacz i cierpienie. Te tezy podkreślone są jeszcze w hymnie Święty Boże, gdzie wiara traktowana jest jako swego rodzaju dyskusja ze stwórcą. Podobnie jak w romantyzmie można tu zauważyć znaczące pierwiastki ateizmu, poddanie w wątpliwość dobroci bożej, której za-przeczeniem jest sąd ostateczny. W tej sytuacji należy postawić znak równości pomiędzy strachem a złem. Czym jest więc dobro? W świetle twórczości Tetmajera można powiedzieć, że jest nim przyroda. Np. wiersz Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej, gdzie krajobraz Tatr jest przesycony uczuciem spokoju i ukojenia, a góry są źródłem zjawisk niezwykłych chociaż ulotnych. Mimo wszystko jest to utopia tylko pozorna, ponieważ podmiot liryczny zatopiony jest w smutku, wy-razie kryzysu jego wartości. Dla niego nie ma dobra, może istnieć tylko jego namiastka. Szukając interpretacji bieli można zauważyć jej ciekawą próbę w Chłopach. Reymont nie wskazuje bohatera idealnego, zarówno Bory-na jak i Jagna mają swoje wady, jednak widoczne są także zalety. Przede wszystkim miłość do ziemi, do jej wytworów i własnej pracy. Nie jest to tylko wytwór chłopomanii, to także naturalistyczny kult przyrody. War-tościowanie bohaterów w kategoriach dobra i zła zależy bezpośrednio od ich pracowitości, wszyscy mają jednak wybór i każdy z chłopów Reymonta może pójść własną drogę. Jeszcze dalej poszedł Wyspiański w Weselu. Oskarżył on poetów o szerzenie dekadencji, uznał, że to właśnie poetycki pesymizm jest powo-dem stagnacji duchowej narodu. Podobnie jak Reymont, autor wyznaje kult chłopstwa, jako strażniczki wartości zniszczonych przez dawne epoki. Dobro w tym rozumieniu związane jest ze zdecydowaniem, otwarciem na tradycję i jednocześnie z gotowością do walki o nowe. Zło jest wyrazem stagnacji. W bronowickim dworku te dwie idee mieszają się ze sobą, tworząc ostatecznie mieszankę zastygającą w bezruchu, w niedomówieniu. Mimo wszystko neoromantyzm nie stworzył jednolitej wizji dobra i zła. Wieloznaczność i symbolizm twórczości zabezpieczał ją przed zrozu-mieniem przez zwykłego czytelnika, który mógłby opowiedzieć się za ideą, która mu się spodobała. Ten kult jednostkowości i elitarności roz-szerzył się jeszcze w XX leciu międzywojennym. Początek XX lecia międzywojennego do początko-wo okres euforii po odzyskaniu niepodległości. Wkrótce okazało się, że nie można zaprzestać walki, tylko należy jej nadać charakter uniwersalny. Żeromski w Przedwiośniu był pierwszym, który to zauważył. Jest to utwór będący konfrontacją romantycznych wizji II Rzeczypospolitej z realną sytuacją. Utopia wolności i pluralizmu politycznego została szyb-ko złamana, a kryzys gospodarczy i społeczny podłamał ducha narodo-wego. Przedwiośnie jest utworem ku pokrzepieniu serc, gdzie uka-zane są problemy Polski ale jednocześnie sposoby ich rozwiązania. Znowu, podobnie jak w Kamizelce pojawia się motyw tworzenia fał-szywych utopi, tam fałsz w przedstawianiu choroby, tu nieszczerość ojca wobec syna i wizja szklanych domów. Trudno powiedzieć czy Sewe-ryn wybrał prawidłową drogę, opowiadając Cezaremu o idealnej Pol-sce. Niewątpliwie to właśnie to skłoniło syna do przyjazdu do ojczyzny ale jednocześnie, poprzez kontrast, ukazało prawdziwą biedę i zacofanie Rzeczypospolitej. W tym przypadku znowu dobro i zło mieszają się ze sobą, a nikt nie może jednoznacznie udowodnić w jakim stopniu kłam-stwo zadziałało na korzyść tego pierwszego. Z kolei Zofia Nałkowska w Granicy posunęła się jeszcze dalej, zadając pytanie czy człowieka po-winien oceniać on sam czy jego obserwator. Jest to o tyle ważne, że do-bro i zło zależą od punktu widzenia. Zenon Ziembiewicz dokonał wybo-ru własnej drogi i z człowieka szczytnych ideałów stał się w mniemaniu większość nędznym aparatczykiem. Trzeba jednak przyznać, że zejście z tej drogi mogło być czynem bardzo świadomym i przemyślanym. Po prostu bohater zdał sobie sprawę, że tylko władza daje możliwości po-prawy jej samej. Zenon usprawiedliwiał się zresztą przed samym sobą, że pomagał robotnikom jak tylko mógł, realizował więc idee młodości. Według niego lepiej było zrobić choć trochę niż przez cały czas mówić o czymś wielkim. Trochę inaczej widział zło i dobro Gombrowicz w Ferdydurke, gdzie za główną cnotę człowieka uznano nie zgodną z normami egzystencję fizyczną, lecz bogate wewnętrzne duchowe i intelektualne. Tak napraw-dę nikt nie może zbuntować się przeciwko społeczeństwu, ponieważ ono go zniszczy. Wyboru praktycznie nie ma. Wszechobecna forma za-bija indywidualność, powoduje zanik inności i niezwykłości. Grotesko-wość wielu postaci podkreśla dodatkowo złudne ideały społeczeństwa jako strażnika najwyższych wartości. Twórcy XX lecia negowali istotę dobra i zła, pokazując jak ich poprzed-nicy, że tak naprawdę nie można tych pojęć zdefiniować. Dodatkowo wielokrotnie ukazywano, że np. kłamstwo nie musi być złe z pewnego punktu widzenia. To wszystko świadczyło i jednym: w niepodległej już Polsce nie ma naprawdę trwałych wartości, ponieważ stare już umarło a ludzie nie są jeszcze gotowi na szklane domy. Czas II wojny światowej to jeden z najtragiczniej-szych okresów w całej historii państwowości polskiej. Olbrzymie zbrodnie systemów totalitarnych wstrząsnęły narodem, zmieniły jego filozofię, przywróciły wiarę we własną wyjątkowość. Wydaje się, że dość łatwo sklasyfikować dobro i zło: tzn. Niemcy i Rosjanie byli źli a Polacy i Żydzi dobrzy. Nie jest to jednak takie łatwe. Jak pokazuje Tade-usz Borowski w Pożegnaniu z Marią i wśród Polaków zdarzali się wykolejeńcy. Szczypiorski niszczy inny mit, pokazuje ludzkiego Niem-ca. Dobro i zło najlepiej poznaje się w sytuacjach ekstremalnych, a do takich z pewnością należały i należą realia obozu koncentracyjnego. Borowski w swoich opowiadaniach obozowych niszczy wiarę w humanizm. Dla niego człowiek jest zwierzęciem, które reaguje na bodźce zewnętrzne jak jego leśni pobratymcy. Brak pożywienia rodzi agresję i niszczy wsze-lakie bariery moralne. Kultura okazuje się za słaba, głód okazuje się sil-niejszy. Rodzi się moralność człowieka na skraju śmierci, gdzie oznaką łaski jest nie informowanie przyjaciół, że za chwile zginą. Istota ludzka jest w stanie zabić za kromkę chleba. Dla nas jest to zło w czystej posta-ci, dla ludzi z numerem na przedramieniu była to normalność. Moim zdaniem nie powinno się osądzać innych ludzi po pozorach, po-nieważ w takim przypadku np. wszystkich, którzy przeżyli Oświęcim można oskarżyć o śmierć milionów tam pomordowanych. ZAKOŃCZENIE Dobro i zło są pojęciem względnym. Ghandi propagował dobro, bierny opór miał złamać agresję. Wiarę w tę utopię przypłacił życiem. Teraz trzeba się zastanowić czy to była utopia. Indie odzyskały niepodległość. Moim zdaniem człowiek nie ma nigdy wyboru. Przekonanie o tym, że jest inaczej jest tylko humanistyczną mrzonką. Los ludzki nie jest zde-terminowany, jest po prostu wypadkową sił działających na korzyść lub przeciwko. Jednak to czy dobro jest dobrem a zło złem nie wiedzieli ani Kordian, ani Tadeusz, ani Boryna, ani Cezary. Co to jest człowiek mogli się przekonać ci, którzy byli na poły zwierzętami, więźniowie ła-grów GUŁAGu i obozów SS. Dobro i zło, cokolwiek by to nie było, muszą istnieć obok siebie. Po prostu dlatego, że nikt nie doceniałby nieba gdyby nie wiedział czym jest piekło.
Zawartość: Różnica między dobrem a złemCo to jest dobro i zło?Co znaczy dobro?Co znaczy zło?Wersety biblijne o dobru i złuCo Biblia mówi o złu?Jeśli Bóg stworzył wszystko dobre, dlaczego istnieje zło?Wybieranie dobra nad złemRóżnica między dobrem a złemTemat dobra i zła może być dla nas trudny do ogarnięcia. Często jest to jeden z pierwszych argumentów, jakie podnoszą niewierzący myśląc o chrześcijaństwie. „Jeśli Bóg jest dobry, dlaczego na świecie jest zło?” To uzasadnione pytanie, z którym my, wyznawcy Jezusa, również się zmagamy. Zajmiemy się tym pytaniem dzisiaj, a także kilkoma innymi ważnymi pytaniami dotyczącymi tego nieustannie pomaga nam lepiej Go zrozumieć i poznać, więc nie rozpaczaj, jeśli jest to dla ciebie chrześcijańskie„Żyjemy w czasach, kiedy dobro nazywa się złem, a zło dobrem. Musimy być przygotowani na wojnę”.„Wyznanie złych uczynków jest pierwszym początkiem dobrych uczynków”. Augustyn„Ilekroć znajdziesz człowieka, który mówi, że nie wierzy w prawdziwe dobro i zło, chwilę później znajdziesz tego samego człowieka, który do tego wraca”.Autor CS Lewis„Nie chodzi tylko o to, że grzech polega na czynieniu zła, ale na nieczynie dobra, które znamy”. Harry Ironside„Dobro może istnieć bez zła, podczas gdy zło nie może istnieć bez dobra”. Tomasz z AkwinuCo znaczy dobro?Nauczmy się prawdziwej definicji dobra. Wiemy, że Bóg jest dobry. Biblia dokłada wszelkich starań, aby poznać tę prawdę. Psalm 136:1, Psalm 34:8, Psalm 119:68, Nahum 1:7 i Psalm 135:3 to tylko kilka przykładów. Często możemy się za tym stać. Łatwo uwierzyć, że dobroć jest podstawowym atrybutem Boga. Trudniej nam uwierzyć, że Bóg jest… zawsze dobry i jedyny dobry. Co do pierwszego punktu, 1 Jana 1:5 oferuje nam pewną zachętę. Stwierdza: „Oto wiadomość, którą od niego słyszeliśmy i którą wam głosimy, że Bóg jest światłem i nie ma w nim żadnej ciemności”. Boże sposoby i działania mogą nie zawsze mieć dla nas sens lub pasować do tego, co nazwalibyśmy „dobrym”, ale możemy ufać, że Jego definicja dobra jest lepsza i zawsze działa w oparciu o swój doskonały charakter. Po drugie, zwracamy się do słów Jezusa. W Ewangelii Marka 10, wersecie 18, widzimy Go w kontakcie z bogatym człowiekiem. „Dlaczego nazywasz mnie dobrym?” Jezus odpowiedział. „Nikt nie jest dobry — z wyjątkiem samego Boga”. Te idee rozciągają nasze myślenie i wymagają dużo wiary. Modlę się za nas wszystkich, aby wzmocniło się nasze zaufanie do Boga i doszliśmy do wniosku, co od początku było prawdą: Bóg jest zdefiniowany jako dobro. Co znaczy zło?Jeśli chodzi o myślenie o złu, to uważam, że teolog Tozer dobrze to ujął. W swojej książce Atrybuty Boga, mówi, że „wszystko, gdy zmierzają do Boga, jest piękne i brzydkie, gdy oddalają się od Niego”. Wielu z nas ma tendencję do myślenia, że rzeczy są złe tylko wtedy, gdy krzywdzą ludzi. John Piper oferuje inną perspektywę niż ten zorientowany na człowieka pogląd. W filmie „Czy coś złego jest tylko wtedy, gdy szkodzi innym?” twierdzi, że wszelkie zło wynika z odnajdywania wyższej satysfakcji w czymkolwiek poza Bogiem. Zło w krzywdzeniu innych polega na tym, że są stworzeni na obraz Boga, a ty deprecjonujesz coś, co On stworzył. Zło jest sprawą Boga, obrazą Jego doskonałego i świętego charakteru. To widzieć Boga i całą Jego wspaniałość i decydować, że coś innego jest lepsze. Piper zwraca uwagę, że nawet pierwszy grzech działał w ten sposób. Adam i Ewa znali Boga, ale i tak postanowili szukać satysfakcji w owocach. Złem jest każdy czyn, myśl lub intencja, która stawia cokolwiek ponad Bogiem. Kiedy definiujemy zło w ten sposób, wszyscy możemy zgodzić się z biblijnym stwierdzeniem: „nie ma ani jednego sprawiedliwego”. Nie wolno nam jednak rozpaczać, o czym będzie mowa biblijne o dobru i złuCo Biblia mówi o dobru?To nie jest wyczerpująca lista, po prostu dobry początek!Boża dobroć“Dobry i prawy jest Pan; dlatego poucza grzeszników o swoich drogach”. -Ps. 25:8„Dziękujcie Panu, bo jest dobry; jego miłość trwa na wieki”. -1 Kronik 16:34„Pan jest prawy; on jest moją Skałą i nie ma w nim zła” (Psalm 92:15b).„Pan jest dobry dla wszystkich; współczuje wszystkim, co stworzył”. -Psalm 145:9„Każdy dobry i doskonały dar pochodzi z góry, zstępuje od Ojca świateł niebieskich, który nie zmienia się jak przesuwające się cienie”. -Jakuba 1:17Nasza dobroć (z Ducha działającego w nas, a nie z naszej własnej siły!)“Tak samo niech wasze światło świeci przed innymi, aby widzieli wasze dobre uczynki i wychwalali waszego Ojca w niebie”. -Mateusz 5:16“Nie ustawajmy w czynieniu dobra, bo we właściwym czasie zbierzemy żniwo, jeśli się nie poddamy”. -Galacjan 6:9„Ale owocem Ducha jest miłość, radość, pokój, wyrozumiałość, życzliwość, dobroć, wierność, łagodność i panowanie nad sobą. Przeciwko takim rzeczom nie ma prawa." -Galacjan 5:22-23„Albowiem łaską zostaliście zbawieni, przez wiarę — a to nie jest od was samych, to jest dar Boży — nie z uczynków, aby nikt nie mógł się chlubić. Albowiem jesteśmy dziełem Boga, stworzonym w Chrystusie Jezusie, aby czyńcie dobre uczynki, które Bóg z góry dla nas przygotował”. -Efezjan 2:8-10Inne wersety o dobroci„I wiemy, że dla tych, którzy miłują Boga, wszystko współdziała ku dobremu, dla tych, którzy są powołani zgodnie z Jego zamiarem”. -Rzymian 8:28 „Niech miłość będzie szczera. brzydź się tym, co złe; trzymaj się tego, co dobre”. – Rzymian 12:9 „Nie upodabniajcie się do tego świata, ale przemieniajcie się przez odnowę swego umysłu, abyście przez próbę rozeznali, jaka jest wola Boża, co jest dobre, przyjemne i doskonałe”. – Rzymian 12:2 „Bóg widział wszystko, co stworzył, i było to bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty. — Księga Rodzaju 1:31Co Biblia mówi o złu?„Albowiem nie zmagamy się z ciałem i krwią, ale z władcami, z władzami, z kosmicznymi mocami nad obecną ciemnością, z duchowymi siłami zła w niebiańskich miejscach”. -Efezjan 6:12„Jeśli chodzi o ciebie, miałeś na myśli zło przeciwko mnie, ale Bóg chciał to zrobić dla dobra, aby sprawić, by wielu ludzi zostało zachowanych przy życiu, tak jak są dzisiaj”. -Rodzaju 50:20„Niech nikt, gdy jest kuszony, nie mówi: ‚Jestem kuszony przez Boga’, bo Bóg nie może być kuszony złem, a sam nikogo nie kusi”. -Jakuba 1:13„Albowiem mój lud popełnił dwa zło: opuścili mnie, źródło wód żywych, i wykuli sobie cysterny, cysterny pęknięte, które nie mogą pomieścić wody”. — Jeremiasza 2:13„Albowiem nie jesteś Bogiem, który ma upodobanie w niegodziwości; zło nie może mieszkać z tobą”. -Ps 5:4„Bo z serca pochodzą złe myśli, morderstwa, cudzołóstwo, niemoralność seksualna, kradzież, fałszywe świadectwo, oszczerstwa”. -Mt 15:19„Pan widział, jak wielka nikczemność rodzaju ludzkiego stała się na ziemi i że każda skłonność myśli ludzkiego serca była przez cały czas tylko zła”. — Księga Rodzaju 6:5„Wiemy, że jesteśmy dziećmi Bożymi i że cały świat jest pod kontrolą złego ducha. Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam zrozumienie, abyśmy mogli poznać Tego, który jest prawdziwy. A my jesteśmy w Tym, który jest prawdziwy, będąc w Jego Synu Jezusie Chrystusie. On jest prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym”. -1 Jana 5:19-20Ofiara ChrystusaW rozmowie o dobru i złu najważniejsza jest ofiara Chrystusa. Wiele rzeczy w świecie materialnym i sferze duchowej nie ma dla nas sensu. Pan objawia nam coraz więcej przez Swoje słowo, gdy wzrastamy w dojrzałości przez Ducha, ale po tej stronie nieba nigdy nie zrozumiemy w pełni. Jedyną rzeczą, o której musimy pamiętać, gdy zastanawiamy się nad wielkimi życiowymi pytaniami, jest Jezus i to, co dla nas zrobił. Nawet Paweł mówi do kościoła w Koryncie: „I tak było ze mną, bracia i siostry. Kiedy przyszedłem do was, nie przyszedłem z elokwencją ani mądrością ludzką, jak głosiłem wam świadectwo o Bogu. Postanowiłem bowiem nic nie wiedzieć, kiedy byłem z wami, prócz Jezusa Chrystusa i Jego ukrzyżowanego”. (1 Koryntian 2:1-2). Co więc oznacza dla nas krzyż, jeśli chodzi o dobro i zło?Kiedy widzimy zło na świecie, możemy ulec pokusie, by pomyśleć, że Bóg się o nas nie troszczy. Krzyż pokazuje nam, że tak nie jest. Pisarz Tim Keller ujął to w ten sposób: „Bóg nienawidzi zła i cierpienia. I wiemy, że pewnego dnia to wszystko się skończy. On otrze każdą łzę. Nie wiemy, dlaczego jeszcze tego nie zrobił. Ale wiemy to, to nie dlatego, że On nas nie kochainaczej nigdy by nie przyszedł i nie cierpiał. Jezus Chrystus przyszedł na ten świat, stał się człowiekiem, pozbył się Swojej niewrażliwości, stał się śmiertelnikiem i cierpiał z nami, aby pewnego dnia mógł zakończyć wszelkie cierpienia, nie kończąc nas”. Krzyż ukazuje wielką miłość i miłosierdzie Boga dla Jego pokazuje nam również, że żaden człowiek nie może się chlubić. Wszyscy zgrzeszyli i brakuje im chwały Bożej. Jezus musiał przyjść, musiał wieść doskonałe życie i musiał poświęcić się na krzyżu jako przebłaganie za nasze grzechy. Złe uczynki, które popełniliśmy i złe intencje naszych serc, były zbyt wielkie, by mogły zostać zmiecione przez cokolwiek poza krwią Chrystusa. Dobro kontra zło nie jest sytuacją „my kontra oni”. Myślę, że Efezjan 2:1-7 (poniżej) przedstawia to najlepiej. Wszyscy byliśmy martwi na naszych złych drogach, ale Bóg w swoim wielkim miłosierdziu przywołał nas blisko, nawet gdy byliśmy Jego wrogami. Krzyż daje nam nadzieję, że możemy mieć dobro nie od nas samych, ale od Boga. Kiedy zastanawiasz się nad dobrem i złem, niech twoje myśli zawsze wracają do Jezusa.„I byłeś martwy w upadkach i grzechach, w których kiedyś chodziłeś, podążając biegiem tego świata, podążając za księciem mocy powietrza, ducha, który teraz działa w synach nieposłuszeństwa – wśród których my wszyscy kiedyś żyliśmy w namiętnościach naszego ciała, realizując pragnienia ciała i umysłu, iz natury byli dziećmi gniewu, jak reszta ludzkości. Ale Bóg, bogaty w miłosierdzie, z powodu wielkiej miłości, jaką nas umiłował, nawet gdy byliśmy martwi w naszych upadkach, ożywił nas wraz z Chrystusem — łaską zostałeś zbawiony — i wzbudził nas z Nim i zasiedli. nas z nim w niebiańskich miejscach w Chrystusie Jezusie, aby w nadchodzących wiekach mógł okazać niezmierzone bogactwo swojej łaski w życzliwości wobec nas w Chrystusie Jezusie”. -Efezjan 2:1-7Jeśli Bóg stworzył wszystko dobre, dlaczego istnieje zło?Do tego pytania podejdziemy z pokorą. W świecie chrześcijańskim toczy się wiele debat na ten temat, więc zachęcam was do samodzielnego spojrzenia na Słowo Boże i solidne nauczanie. Wiele źródeł próbuje odpowiedzieć na to pytanie, skupiając się na wolnej woli. Biblia jasno mówi, że jesteśmy odpowiedzialni za nasze czyny, ale musimy pamiętać, że Bóg jest suwerenny nad wszystkim, nawet nad złem. Nie jest to łatwa do zrozumienia prawda, ponieważ istnieje pewien poziom tajemnicy, którego możemy nigdy nie być w stanie w pełni zrozumieć, dopóki nie będziemy z Jezusem. W swoim artykule „Jak zaczęło się zło?”, John Piper przedstawia swoją perspektywę: „Dla mnie jest to jedna z wielkich tajemnic biblijnego nauczania, której nie potrafię wyjaśnić – jak Bóg rządzi wolą grzesznych istot, jednak w czyniąc to, nie grzeszy i nie zabiera odpowiedzialności. Widzę, że to prawda, bo uczy tego Biblia, ale jak Bóg to robi, pozostaje tajemnicą”. Wiemy, że Pan nie ma upodobania w złu ani cierpieniu. Jak wspomniano wcześniej, Jezus cierpiał i umarł, aby nas zbawić od tych rzeczy. Pan nienawidzi zła, ale ma nad nim całkowitą kontrolę i może w jednej chwili całkowicie je wykorzenić. Więc dlaczego On tego nie robi? Dlaczego w ogóle istnieje? Jeszcze raz patrzymy na krzyż. Zło odgrywa rolę w historii odkupienia, którą Bóg zaplanował, zanim powstał świat. Celem Pana zawsze była miłość i troska o Jego lud. Piper ujął to w ten sposób: „I wiemy, że był to łaskawy cel, ponieważ Bożym planem przed stworzeniem świata było okazanie łaski niegodnym grzesznikom. Grzech powstał jako część planu okazania łaski grzesznikom. „[Bóg] nas zbawił i powołał do świętego powołania, nie ze względu na nasze uczynki, ale ze względu na swój cel i łaskę, którą nam dał w Chrystusie Jezusie przed nastaniem wieków” (2 Tm 1, 9). Plan przed stworzeniem zakładał, że Chrystus miał być Barankiem zabitym za grzeszników-grzeszników, których imiona zostały „spisane przed założeniem świata w księdze żywota Baranka zabitego” (Obj. 13:8). Chrystus zabity za grzeszników był planem, zanim jakikolwiek człowiek zgrzeszył”. Tajemnica Ewangelii jest głęboka w sposób zarówno cudowny, jak i zdumiewający. To zbawienie grzeszników jest piękniejsze i bardziej miłosierne, niż moglibyśmy kiedykolwiek pojąć. Wprowadza nas również w zakłopotanie w sposób, z którym bardzo trudno się zmagać. Modlę się za ciebie, aby Bóg dał ci wiarę, aby zaufać Mu w sprawach, których nie rozumiesz i abyś z każdym dniem coraz bardziej wzrastał w swojej wiedzy i miłości do dobra nad złemWiemy, że Bóg jest suwerenny nad złem. Jednak nadal słusznie ponosimy odpowiedzialność za nasze działania. Siły zła wciąż walczą przeciwko naszym duszom i toczy się niebiańska bitwa, w której Pan zwycięży i już wygrał. W Piśmie Bóg ciągle nas wzywa, abyśmy odwrócili się od zła i poszli za Nim. Opłakuje bezbożność ludzi i pragnie, aby żyli świętym życiem. W Chrystusie stajemy się częścią walki ze złem. Nie jesteśmy bezradni na wojnie; zostaliśmy wyposażeni w zbroję 6: 13-14 mówi: „I nie ofiaruj żadnej części grzechowi jako broni za nieprawość. Ale jako żyjący z martwych ofiarujcie siebie Bogu i wszystkie części siebie Bogu jako oręż ku sprawiedliwości. Albowiem grzech nad tobą nie zapanuje, bo nie jesteś pod zakonem, ale pod łaską”. Jak ekscytujące! Stajemy się bronią sprawiedliwości w ręku Pana! Jak więc robimy to w czasie rzeczywistym? Nie wymaga zbierania naszej własnej dobroci ani prowadzenia doskonałego życia; wymaga polegania na Bogu i upodabniania się do obrazu Chrystusa. Wracając do naszej definicji zła — znajdowania wyższej satysfakcji w czymkolwiek innym niż Bóg — widzimy, że odwrócenie się od zła wymaga zwrócenia się ku czemuś innym, naszemu Stwórcy. Najbardziej praktycznym sposobem na osiągnięcie tego jest pokuta. Ten świat potrzebuje chrześcijan, którzy chcą zobaczyć grzech we własnym życiu, wyznać go Panu i innym oraz odwrócić się od niego z pomocą Ducha. W dążeniu do dobra nie chcemy być jak faryzeusze, o których Jezus mówi w Ew. Mateusza 15:8: „Ci ludzie czczą mnie wargami, ale ich serca są daleko ode mnie”. Przesiewanie naszych grzechów to ciężka praca i możemy być zaskoczeni, widząc zło czające się w zakamarkach naszego życia. Na szczęście nie jesteśmy sami w tej pracy i możemy nieustannie patrzeć na Chrystusa, który już zakrył każdy grzech, który możesz odkryć swoją drogocenną i świętą krwią. Pamiętaj o słodkiej obietnicy z Listu do Rzymian 8:1: „Dlatego jest teraz” bez potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie”. Zobowiąż się do podjęcia kroków w celu przeprowadzenia tego. Kilka sugestii to regularne przebywanie w Słowie, abyś mógł zobaczyć, co Pismo ma do powiedzenia na temat grzechu i prawego życia, aby stać się odpowiedzialnym partnerem z innym wierzącym, aby wyznać sobie grzechy lub skupić się na jednej dziedzinie życia, takiej jak czystość lub gniew , aby spowiedź stała się stałym elementem twojego życia modlitewnego lub aby porozmawiać z mentorem o grzechu, z którym się się od grzechu jest trudne, ponieważ kochamy nasz grzech. Trzymamy się go jak idola, chociaż nigdy tak naprawdę nie może dać nam tego, czego szukamy. Na szczęście wiemy, kto może. W rzeczywistości możemy cieszyć się Bogiem bardziej niż grzeszyć. Bóg nie oczekuje, że odwrócimy się od naszych grzechów, by żyć życiem pozbawionym szczęścia. Zamiast tego wie, że te rzeczy zabijają naszą radość i tylko On może dać nam prawdziwe szczęście. Pan powołał nas do Siebie, tak jak oblubieniec wzywa Swoją Oblubienicę: z wielkim pragnieniem spędzenia naszego życia razem, pełnego miłości i radości. Jak więc bardziej cieszyć się Bogiem? Myślę, że pierwszym krokiem jest znalezienie dla Niego czasu. Żaden związek nie może się rozwijać bez czasu spędzonego razem. Zachęcam cię do codziennego przebywania w Słowie i modlitwy, chociaż może to wyglądać nieco inaczej w zależności od osoby. Nie chodzi jednak o zimne oddanie. Nie jesteśmy lepsi od faryzeuszy, jeśli robimy coś z czytania Biblii, żeby odhaczyć listę rzeczy do zrobienia. Po raz kolejny sprowadza się to do naszych nie tylko wygospodarowywać czas Bogu, ale także stale mieć świadomość naszej relacji z Nim. Jeśli ktoś jest żonaty, nie pamięta, że jest żonaty, kiedy jest z żoną. Powinni raczej żyć każdą chwilą w taki sposób, aby pokazać, że są z kimś w przymierzu, myśleć o niej przez cały dzień i być świadomym jej kochającej obecności, nawet gdy są osobno. Kiedy zostaliśmy chrześcijanami, zjednoczyliśmy się z Chrystusem. To nie waha się w oparciu o nasze uczucia lub wydajność. Jezus jest z tobą tak samo, gdy czytasz Biblię, jak gdy jesteś podły dla współmałżonka. Bóg kocha nas w czasie rzeczywistym. W Nim naprawdę możemy żyć. Jego obietnice są dla nas; W tej chwili porusza się w kosmosie w twoim się Bogiem może przybierać różne formy. Dla mnie cieszę się Nim, polegając na Jego mocy przez modlitwę, kiedy idę przez cały dzień. Słucham muzyki uwielbienia, gdy pracuję nad zadaniami, i płaczę do mojego Zbawiciela podczas długich przejażdżek samochodem, gdy mam ciężary, które obciążają moją duszę. Cieszę się Nim także będąc we wspólnocie chrześcijańskiej i żyjąc z innymi wierzącymi, będąc razem w Słowie Bożym lub po prostu dobrze się bawiąc. Rano czytam Biblię i dziękuję Bogu za wszystkie błogosławieństwa, które mi dał. Spaceruję i patrzę na przyrodę, wykonuję codzienne zadania świadoma tego, co Jezus dla mnie zrobił. Pan kocha cię każdego dnia. „Niech poranek przyniesie mi słowo o Twojej niesłabnącej miłości”. Psalm 143:8Modlę się za ciebie, abyś coraz bardziej radował się Bogiem i był naprawdę urzeczony Jego miłością do ciebie. Czyniąc tak, będziesz dążył do dobra i walczył ze złem. Czy to śpiewając muzykę uwielbienia pod prysznicem, wołając do Niego w samochodzie, czy cokolwiek pomiędzy, mam nadzieję, że jesteś w stanie żyć swoim życiem w Chrystusie, zawsze świadomy swojego zjednoczenia z można zamaskować jako dobroOdwracanie się od zła i dążenie do dobra bezwzględnie wymaga pomocy Boga. Czasami nie jesteśmy nawet pewni, który jest który. Były chwile w moim życiu, kiedy robiłem i wierzyłem w rzeczy, które nie podobały się Panu, ale myślałem, że przez nie służę wdzięczny, że nigdy nie jesteśmy sami w naszej walce ze złem, bo sama nie miałabym ani jednej szansy. Patrząc na świat, możemy być przytłoczeni całym chaosem, który widzimy. Bóg jest świadomy i kontroluje to na pierwszy grzech, widzimy pierwszy przykład zła przebranego za dobro. Diabeł nie ukazał się Ewie z rogami i widłami. Zamiast tego zwabił ją argumentem, który wydawał się logiczny i owocowy, który wyglądał na wąż był bardziej przebiegły niż wszelkie dzikie zwierzęta, które stworzył Pan Bóg. Powiedział do kobiety: „Czy Bóg naprawdę powiedział: ‚Nie wolno ci jeść z żadnego drzewa w ogrodzie’?”Kobieta powiedziała do węża: „Możemy jeść owoce z drzew w ogrodzie, ale Bóg powiedział: ‚Nie wolno ci jeść owocu z drzewa, które jest w środku ogrodu i nie wolno ci go dotykać, umrzesz.'„Na pewno nie umrzesz” — powiedział wąż do kobiety. „Albowiem Bóg wie, że gdy zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło”. „Kiedy kobieta zobaczyła, że owoc z drzewa jest dobry do jedzenia i miły dla oka, a także pożądany dla zdobycia mądrości, wzięła trochę i zjadła. Dała też trochę swojemu mężowi, który był z nią, a on zjadłam to." – Księga Rodzaju 3:1-6Biblia mówi, że szatan jest ojcem kłamstwa i kłamał od początku. Nie zatrzymał się. Szatan nadal używa tej samej taktyki dzisiaj. Ile razy próbowałeś usprawiedliwić swój grzech logicznym argumentem? Wiem, że mam. Diabeł nieustannie próbuje przekręcić to, co Bóg nam powiedział i przekonać nas, że zło jest dobrem, a dobro jest złem. Bóg jest zły, że odmawia upragnionych owoców. Dobrze jest wziąć to, bo tego chcesz. Wystarczy spojrzeć na obecny sposób myślenia o tym, jak powinien wyglądać związek seksualny. Naprawdę pragniemy rzeczy, które wykraczają poza Boży plan dotyczący seksu. Ktoś może zmagać się z pornografią, odczuwać pokusę spania ze swoją dziewczyną/chłopakiem, zdradzać współmałżonka lub doświadczać pociągu do osób tej samej płci. Społeczeństwo powiedziałoby, aby podążać za twoją prawdą; Bóg byłby okrutny, gdyby zatrzymał od ciebie to, czego chcesz. Niektórzy posunęli się nawet do stwierdzenia, że Bóg wspiera te rzeczy. W naszych uszach rozbrzmiewa znajoma drwina: „Czy Bóg? naprawdę powiedzieć, żebym tego nie robił? Będę pierwszy wyznać, że walczyłem, by oprzeć się temu wezwaniu. Zmaganie się z tymi rzeczami jest w porządku. Współczucie i miłosierdzie Pana nigdy nie wysychają. Jednak wkraczamy na naprawdę niebezpieczne terytorium, kiedy nazywamy grzech dobrym. Jak więc jasno myślimy o dobru i złu, kiedy jesteśmy nieustannie atakowani intrygami Kusiciela? Przede wszystkim bądź w Słowie. Trzymaj się tego, co objawił nam Bóg. Możesz nie rozumieć, dlaczego niektóre rzeczy nazywa grzechem, ale to jest w porządku. Módl się o zrozumienie. Módl się, aby pomógł ci zobaczyć grzech takim, jakim jest, i objawił ci wszystko, w co wierzysz. Jestem wdzięczny, że jedną z ról Jezusa w naszym życiu jest ochrona nas przed złodziejami i rabusiami, którzy próbują sprowadzić nas na manowce (J 10). On zachowa mocną twoją wiarę. Przylgnij do wymaga bogaChociaż świat często może mylić nas co do tego, co jest dobre, a co złe, powinniśmy być zachęcani, aby zarówno wierzący, jak i niewierzący myśleli o tych rzeczach. Każda osoba, którą spotkasz, będzie miała jakieś pojęcie o tym, co dobre, a co złe. Opinie będą się bardzo różnić, ale moralność jest ważna dla większości ludzi. Wojny, ruchy na rzecz sprawiedliwości społecznej, organizacje charytatywne i kariery są wprawiane w ruch dzięki wyobrażeniom o tym, jak powinien wyglądać świat. Gdybyśmy byli po prostu wyewoluowanymi stworzeniami, moralność nie miałaby dla nas znaczenia. Chodziłoby o przetrwanie i samoobsługę. W świecie bez Boga miłość i poświęcenie nie miałyby ludzi namawia innych, by „byli dobrymi ludźmi” lub „robili słuszną rzecz”. Jeśli nie ma boga, co to znaczy? Kto może decydować, co jest dobre, a co złe? Nasza definicja tego, co jest dobre, zmienia się tak często i różni się w zależności od osoby, ale większość ludzi nadal upiera się, że istnieje sposób na prowadzenie moralnego życia. Skąd wzięliśmy to pojęcie? Jako chrześcijanie będziemy argumentować, że Bóg umieścił je w naszych sercach. W naszym światopoglądzie istnieje prawda absolutna i wyraźne rozróżnienie między dobrem a złem. Boskie standardy się nie zmieniają i On też nie. Jak wspomniano wcześniej, możemy czasami potrzebować pomocy w zrozumieniu, jak Pan chce, abyśmy żyli, ale jedno jest pewne: każda osoba ma jakieś z góry przyjęte pojęcie dobra i zła, ponieważ ma wrodzoną wiedzę o Bogu. W taki czy inny sposób odczuwają ciężar swoich grzechów i grzechu na świecie. Niesamowitą rzeczą jest to, że możemy dać tym ludziom nadzieję w Jezusie. Mają słuszny pomysł: powinniśmy żyć w określony sposób. To prawda, ale muszą również wiedzieć, że każdemu człowiekowi brakuje moralnego życia (Rzymian 3:23), a Jezus przyszedł, aby żyć doskonałym życiem i umrzeć, aby nasze złe uczynki zostały zakryte, a my moglibyśmy mieć Jego dobroć w jest ogromna dla ewangelizacji. Nigdy nie zaczynamy od początku z ludźmi. Zapytaj kogokolwiek, a powie Ci, że nie wygląda na to, że świat powinien być taki. Zgodzilibyśmy się; nie powinno. Dlatego Jezus przyszedł, aby zbawić ludzkość. Rozmowa o dobru i złu może zniechęcać, ale do rozmów należy przystępować z pokorą i chęcią, zachęceni, że możemy rozmawiać o sprawach duchowych z jest wymaganaDobra i twarda wiadomość o istnieniu dobra i zła jest wymogiem sprawiedliwości. Jeśli istnieje Bóg, który ustanowił absolutną moralność, to muszą istnieć jakieś konsekwencje dla zła. Oczekujemy tego od naszych lokalnych organów ścigania, naszych rządów i rodziców. Chociaż jesteśmy przyzwyczajeni do tych form sprawiedliwości, mamy tendencję do cofania się na myśl o sprawiedliwości Bożej. Chciałabym Was zachęcić, że jest to coś nie tylko do zaakceptowania, ale także do zachwytu. Pomyśl o wszystkich sposobach, w jakie zło dotknęło twój świat. Wszyscy byliśmy głęboko dotknięci własnym grzechem, grzechami innych, upadłą naturą świata i złymi duchowymi siłami. Bóg odpowiada za każdą łzę, którą wypłakaliśmy z powodu tych rzeczy; Widzi wszelkie zniszczenia odczuwane na ziemi z powodu niegodziwości. Chaotyczna natura tego roku sprawiła, że bardziej niż kiedykolwiek tęskniłem za dniem, w którym Jezus powróci i na zawsze wykorzeni zło. Jeśli znamy Chrystusa, nie musimy bać się sprawiedliwości Bożej. Jesteśmy poczytani pod krwią Jego Syna. Bóg mógł odłożyć swoją moralną doskonałość i pozwolić, by nasze przewinienia zniknęły; moglibyśmy po prostu istnieć w stanie, w jakim jesteśmy teraz, na zawsze. Bóg mógł już dawno zniszczyć nas wszystkich z powodu naszej niegodziwości; On nas nie potrzebuje. Zdumiewające jest to, że zarówno podtrzymywał swoją moralną doskonałość, wymagając sprawiedliwości, ale także okazał swoje wielkie miłosierdzie i współczucie, posyłając Jezusa, aby otrzymał karę za nasze zło w naszym miejscu. Cudowne bogactwo ofiary Chrystusa nie ma końca. Jakiego mamy świętego, kochającego Boga. Ktoś musiał zapłacić cenę za całe zło popełnione przez ludzkość. Jezus to zrobił!Zło się skończy.„Wtedy ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły i morza już nie było. I ujrzałam miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jako oblubienica przystrojona dla swego męża. I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: „Oto mieszkanie Boga jest z człowiekiem. Będzie mieszkał z nimi, a oni będą jego ludem, a sam Bóg będzie z nimi jako ich Bóg. Otrze z ich oczu wszelką łzę i śmierci już nie będzie, nie będzie żałoby, płaczu ani już ból, bo dawne rzeczy przeminęły”. A siedzący na tronie rzekł: Oto czynię wszystko nowe. Powiedział też: „Zapisz to, bo te słowa są godne zaufania i prawdziwe”. I powiedział do mnie: „Wykonało się! Jestem Alfą i Omegą, początkiem i końcem. Spragnionym dam ze źródła wody życia bez zapłaty. Ten, kto zwycięża, będzie miał to dziedzictwo, a ja będę jego Bogiem, a on będzie moim synem. A co do tchórzliwych, niewiernych, obrzydliwych, jak do morderców, rozpustników, czarowników, bałwochwalców i wszystkich kłamców, ich udział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką, które jest drugą śmiercią”. -Objawienie 21:1-8WniosekChciałem napisać naprawdę długi akapit opisujący, jak Pan zamierza zakończyć wszelkie zło. Jednak Jego słowa są o wiele bardziej znaczące niż moje i nie sądzę, że mogę dodać wiele do piękna opisanego tutaj w Objawieniu 21. Poświęć chwilę, aby naprawdę to przyswoić. Jesteś częścią Bożej historii odkupienia. Jeśli jesteś w Chrystusie, będziesz z Nim na zawsze. Trzymaj się Boga i dąż do dobra. Oprzyj się złu i polegaj na Panu, aby z nim walczyć. Nie trać serca w obecnym złym wieku. Światło i dobroć wygrywają.„Wszyscy słyszeli o twoim posłuszeństwie, więc cieszę się z twojego powodu; ale chcę, abyście byli mądrzy w tym, co dobre, a niewinni, co do zła. Bóg pokoju wkrótce zmiażdży szatana pod twoimi stopami. Łaska Pana naszego Jezusa niech będzie z wami”. – Rzymian 16:19-20
czy dobro może istnieć bez zła biblia